ZIN – #CzeskiFilm
Ludzie mówią, że przyjechał PKS-em. Nikt już nie pamięta kiedy, więc musiało to być bardzo dawno temu, jeszcze zanim zmienili rozkład jazdy. Mówią też, że miał żółty bilet, taki zwyczajny, bo wtedy wszystko było bardziej zwyczajne.
Sam przejazd PKS-em był atrakcją, nie byle jaką, więc jechał do samego końca. Wysiadł tam, gdzie wysiadają tylko ci, którzy naprawdę muszą albo już nie wiedzą, gdzie są. Wyszedł, rozejrzał się, w lewo, w prawo, trochę w dal. I tak najpierw przyjeżdżał rzadko, potem częściej, a potem wyjeżdzał już tylko czasem, aż w końcu został na stałe, został tutejszym.
To jest materiał z cyklu #CzeskiFilm. Chodzenie bez celu, bez trasy, fotografowane na filmie produkcji czeskiej. Tak jak w czeskim filmie, nie wiadomo o co chodzi. I właśnie o to chodzi.
PDF do pobrania.
